Ogólne

Wielka Obniżka

Poprawiony: wtorek, 27 grudnia 2011 11:51 Wpisany przez Komuch wtorek, 27 grudnia 2011 11:45

Przygotowujemy się do nowego sezonu.  Planujemy różne projekty i zamawiamy zupełnie nowe produkty. Głowy aż Nam huczą od nowych pomysłów.
A tym czasem przygotowaliśmy dla Was nowe (oczywiście niższe) ceny większości produktów dostępnych w sklepie. 
Czas zacząć przygotowania do karnawału...Oooole! { z portugalskim akcentem:) }

 

Nowe Rozmiary Butów

Poprawiony: piątek, 18 listopada 2011 13:28 Wpisany przez Komuch piątek, 18 listopada 2011 13:20

Odpowiadając na zapotrzebowanie Naszych klientów, rozszerzamy stopniowo naszą ofertę. Tym razem wprowadzamy nowe rozmiary naszych Butów z wysoką cholewą.
Obecnie oferujemy Wam rozmiary od 42 do 48, z pominięciem rozmiaru 47 (bardzo przepraszamy tych z Was, których stopy noszą właśnie numer 47).
Mamy nadzieję, że z czasem będziemy mogli poszeżyć tę ofertę, również o niższe numery.

 

Nowy asortyment: Soczewki kosmetyczne

Wpisany przez sqva piątek, 14 października 2011 19:51

Mamy nowy asortyment w sklepie, czyli soczewki kosmetyczne!

Tylko teraz, dobrane specjalnie dla graczy, pod kontem różnorodności postaci - cyber oczy, smocze oczy, kocie oczy, wilkołacze, orcze, elfie, zimne i świetliste jak gwiazdy i inne...

Zapraszam do działu Charakteryzacja.

   

Relacja z Flamberga

Wpisany przez Agnieszka Pilc wtorek, 06 września 2011 14:35

Flamberg- konwent do którego prawdopodobnie mam największy sentyment. Zawiązałam tam masę przyjaźni, które trwają po dziś, zwabiłam tam masę przyjaciół. Jako pierwsi zrealizowali nowatorskie podejście do tematyki fantasy, przedstawiając unikalny świat Rashtraam, o bardzo rozbudowanej i oryginalnej mitologii. Tam właśnie odkryłam zamiłowanie do ról z „traumą”, szaleństwem i konfliktami wewnętrznymi, które staram się aplikować w każdego LARPa, niezależnie czy gram, czy organizuję.

Konwent na około 200 osób, od lat trwa w niezmiennej formule, wciąż propagując idee duszków, drużyn i NPCów. I od lat trwa dyskusja, miedzy zwolennikami i przeciwnikami tej idei.
Dla mnie, to najlepszy sposób na chrzest początkujących graczy, zaś role NPC nieodmiennie stanowią duże wyzwanie aktorskie. Flam również jako pierwszy wprowadził lateksiaki jako broń bezpieczną, co w istotny sposób wpływa na wygląd broni, w tym i drużyn. Nie wspominając już o bezpieczeństwie, bo to zawsze jest u organizatorów stawiane na pierwszym miejscu.

Flam ma wiele oblicz - dla dorosłych i dla dzieci. Jest to konwent na którym organizowane są i chLARPy i znakomicie animowane imprezy, gdzie dorosły uczestnik może na całkowitym luzie zrelaksować się przy browarze, lub kilku. W ogóle może tam zejść z człowieka pozłota cywilizacji, i nikt na to nie zwraca szczególnej uwagi.

Piękniejsze jednak poza tym luzem jest to, że pojawia się tam MASA dzieci. Jest to prawdopodobnie najbardziej przyjazny dzieciakom konwent w Polsce i ze względu na organizowane Zabawy dla dzieci, we współpracy z Gminą i dlatego że sporo dzieci tam gra, śpi po namiotach, z rykiem ogłuszającym gania wybranego i często zmienianego ochotnika z bezpieczną bronią, z namaszczeniem prezentuje strój, oraz z zaangażowaniem tłumaczy innym przewagę ludzi nad innymi rasami. Nie widać po nich jakiejś traumy jak widzą fikcyjne śmierci, ani nie umierają na sepsę czy zapalenie płuc od przebywania w warunkach polowych. Przeciwnie - mam wrażenie graniczące z pewnością, że znakomicie się bawią, a możliwość tarzania się w „czystym leśnym brudzie” jest i praktyczna i niezwykle przyjemna. Łącznie ze staraniem pewnego uroczego blond trolla, w wieku około lat pół, by schwycić mrówkę i ją spożyć, a także zbadać walory smakowe zielonej szyszki. Sądząc po minie, jedno i drugie było średnio pyszne.

Szczerze i serdecznie pluję sobie w brodę, że nie brałam udziału w LARPie D&Dkowym gdyż sądząc po zdjęciach - był boski.
ChLARP, w hołdzie wielkiemu polakowi: biesiada na akord połączona z koniecznością wykonania telemarka - wzbudziła mój szczery podziw, jeśli wiecie co mam na myśli. JAAANE AHOOONEN, JANNE AHONEN! Wybaczcie żarcik sytuacyjny - wanna know? Come next year!

Larpy były codziennie, nawet dwa - dla wytrwałych. Nudzić się w każdym razie nie dało, chyba, że ktoś się nader starał.

Pod względem logistyczno organizacyjnym to zawsze będzie najlepiej zorganizowany konwent.
Prąd, catering, namiot ogromny z gamesroomem, prysznice polowe, prysznice z ciepła wodą - czego potrzebowałeś, było na miejscu. Wszystko odbywało się PUNKTUALNIE. Albo z minorowym opóźnieniem. Choć zawsze wypada poskarżyć się na ceny - ale wiadomo jak to jest. Ja nie narzekałam, negocjowałam ceny aż furczało.

Odnośnie gry głównej. Pierwszego dnia - typowe, zacne low fantasy, rewelacyjna zabawa, rozkminy. Granie elfim pariasem - bezcenne.

Drugiego dnia nagle zamieniło się w high fantasy, aż do wielkiej finałowej bitwy dnia trzeciego, gdzie jako nieumarły elfi parias robiłam za nianię, starając się uchronić młodych przed stratowaniem lub przypadkową strzałą. Generalnie z podsłuchanych relacji gracze bawili się świetnie. Duże wrażenie robiła wioska krasnoludzka, wybudowana ogromnym wysiłkiem graczy. Jest to druga stała lokacja, wybudowana przez graczy w Polsce, mam nadzieję, że oprze się zakusom turystów i lokalnych burzycieli porządku i służyć będzie przez lata.

Dostaliśmy nota bene od Krasnoludów bardzo nietypowe zamówienie. Jeden z nich zażyczył sobie by zrobić mu lateksowe gwoździe. Po co? Otóż postać ta założyła się przed czasem, w jakim odbywała się gra, ze swoimi ziomkami, że wbije sobie w łeb tuzin gwoździ. Nastepnego dnia ocknął był się, pierwszy raz w życiu po krasno-ludzkiej gorzałce czując się jakby miał kaca, a w wypolerowanej do lustra tarczy dostrzegł był swe odbicie. Eh, te zakłady po spożyciu. Oto efekt.

Mam co prawda nadzieję, że Flamberg w najbliższych latach przejdzie niewielką rewolucję i odświeży się trochę, śladami innych konwentów. Mam nadzieję, że przywrócony zostanie konkurs strojów, pojawi się więcej rzeczywistych lokacji i bardziej dynamicznych eventów i scen nocnych, a mniej sterowania NPCami. Ale co roku pojawiają się nowe poprawki - w tym roku kill ratio było naprawdę duże, aż zadziwiająco duże, co NPCom pozwoliło w końcu poczuć grozę i lęk przed śmiercią. Organizatorzy tego LARPa nigdy nie byli głusi na opinie uczestników, i chwała im za to.

Zawsze z radością będę wracać na ten konwent, wiedząc jakich zajekozackich ludzi tam spotkam, w zajekozackiej atmosferze.

 

Fot. Marta Brzozowska, Ola Kolon & Orsz, Strasznie Tutaj Wieje

 

 

Relacja z Orkonu

Wpisany przez Agnieszka Pilc czwartek, 11 sierpnia 2011 16:40

Autor relacji: Agnieszka 'Anathema' Pilc

Orkon przywitał nas … lekką mżawką, która jednakowoż miała dość przyzwoitości, by przestać mżyć na czas rozkładania namiotów. Późnym wieczorem, bowiem do ostatniej chwili załatwialiśmy towar i zamówienia dla Was, pracując w ogromnym pospiechu, by przygotować się na jedną z większych, a z pewnością najdłuższą imprezę w kraju.

Deszcz. Do tej pory trwają dywagacje, czy to aby nie wina Bestii, najdłuższego Orga w kraju, który poza swym męstwem, czarem, wrodzoną charyzmą, uprzejmością czysto męska urodą słynie z tego, że jak organizuje jakiegoś LARPa to pada. Więc pogoda była iście midmorska. Znaczy - czasem deszczu nie było.

Mimo to gra dla misiów odbyła się śpiewająco, co prawda nie brałam udziału, ale za to po wszystkim zobaczyłam przedziwny widoczek. Otóż grupka ludzi brała prysznic. Niby nic, gdyby nie to, że brała prysznic pod smokiem. Smokiem. Czerwonym. Dmuchanym. Za-je-faj-nym! Smok sobie rzygał wodą, a oni myli się, baraszkując wesoło. Całość nabrała sensu gdy zobaczyłam filmik, roboczo zatytułowany „Błyskawica! Błyskawica! Błyskawica!”

Eh, każdy był kiedyś misiem, i muszę wam wyznać, że żałuję, że nie duszkowałam misiom w tym roku, bowiem nie ma nic przyjemniejszego niż obserwowanie jak stawiają pierwsze kroki (ofc nie wszyscy) w larpowaniu.

Choć i z tym łączą się śmieszne wspomnienia, bowiem pewnego razu ruda przechera Aker, rzucił był na moje miśki czar „Niewidzialny Miecz”. Nietrudno się domyślić, kto dzierżył niewidzialny miecz i kto dostał sromotny łomot, zanim inny duszek poszedł mi w sukurs i wyjaśnił graczom, że nie bije się duszka miecz dzierżącego, a miecz.

Ale LARPy w tym roku leciały jak trzeba, poza jednym, na który szczególnie się nastawiałam, i który mam nadzieje odbędzie się w przyszłym roku. Orkon 40 tysi, here i come! Ape, Kurko liczymy na was! Niestety pogoda uniemożliwiła odpalenie tego LARPa. Niestety, start Larpa uniemożliwiła pogoda, istny gniew niebios.

Deadlands były bardzo zacne, choć ciut mi jeszcze brakowało rozmachu do jakiego czasem dochodziło na sesjach. Ale mechanika była rewelacyjna, postaci naprawdę fajne, intrygi poczwórnie złożone, mężczyźni poprzebierani za kobiety, kapłani-mroczni kultyści, zagubione Indianki, nieufni Indianie, jakieś złowrogie bóstwa i bestie, pojedynki- no pełen klimat. Brakowało Pinkertonów i końskiego łajna. Ale stroje- super. Gracze super. Organizacja - bez zarzutu.



7th Sea - Los Vagos - na bardziej radosnych Larpach, niż te robione przez team KomuchoWircynowy & Friends chyba nigdy nie byłam. Nie wiadomo co się działo, chaos, bieganina radosna, masa przezabawnych sytuacji, miliony zamaskowanych mścicieli wyskakujących nie wiadomo skąd. Zabawa przednia - mam nadzieję, że będzie kontynuowana.

Nie zapomnę tutaj o zaproszeniu Was na Larpa Warhammerowego odbywającego się w Wiosce Fantasy w Kuńkowcach w pierwszy weekend września. Będzie pysznie!

Niestety o Warhammerze i Djurkuście nie mogę wam wiele powiedzieć, bowiem rozłożyła mnie Orkonówka- paskudne zapalenie krtani, które ciut przejechało się po kilku uczestnikach w tym roku. Było nie popijać soków ze wspólnej butli.


Uczestnicy natomiast donoszą, że zabawa była przednia, i długo Djurkust przeżywali. Żałuję - może w przyszłym roku.

O Grze Głównej natomiast w prawie samych superlatywach. Pozwolę sobie na słowo krytyki jedno tylko - Ludziska! Punktualność w wychodzeniu na GG to cnota! Co mi się najbardziej podobało w GG?

Gra nocna- ten klimat, te wydarzenia. Potwory wychodzące z lasu! Podpalenia! Tajemne rytuały i spotkania rzezimieszków w Lesie! Klimat w karczmie, turnieje pokera, nocne graczy rozmowy. Cud, miód i poezja. Fajerwerki, biały lotos i chętne dziewoje!

Interakcja z Duszkami- pierwszy raz w tym roku do duchów dało się normalnie zagadać, grali jakies pobocze rólki- typu Grabarz, gwardia- Robert Generyk, i Jaś Losowy. Wielka ryba, przez którą Gald Golding, kowal światów, nieomal wpadłby do wody. A szczupak miał iście Bestialskie rozmiary.

Klimat panujący wśród krasnoludów- aaaah, aż chce się za młot znów chwycić.

Konkursy profesyjne, które w tym roku nie dość że odbywały się w trakcie GG, dawały fajne materialne nagrody, to jeszcze one nagrody miały przypisane konkretne bonusy w grze, co sprawiało, że chciało się wygrać!

Rewelacyjnie rozwiązany niewielki teren gry- przez środek biegła rzeka, którą dało się pokonać tylko mostem lub łódką, co sprawiało że gracze poruszali się wolno, zaś duszki szybko- dzięki czemu zawsze były na miejscu.

No i gra bez-qestowa, dająca graczom możliwość zaangażowania się w co tylko chcieli. Dla mnie najlepiej przemyślana GG jak dotąd. Ale wiadomo - ewolucja. Z roku na rok jest lepiej.

O super - zabawie wieczorami, cudownym poczuci jedności z bracią larpową, dobrze pomyślanym cateringu, wolnym dostępie do ciepłej wody i elektryczności, o porcelanowych zakątkach - nawet nie ma co wspominać.



Były. I gracz spojrzał na nie - i powiedział „To dobre było”.

Ponadto, nie chwaląc się, zaplecze sklepowe w tym roku było naprawdę godne. Kto w terminie otwarcia stoisk podchodził do wiaty, temu skrzyły się po oczach drogocenne kamienie, wybuchały efekty specjalne, lśniły woskowo skórzane zbroje i akcesoria, zachęcała charakteryzacja i kusiły stroje.

Mamy nadzieję, że nasza oferta była satysfakcjonująca - wszelkie uwagi przyjmuję na maila Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Nie mogę się doczekać przyszłego roku. Do zobaczenia!

Zdjęcia dzięki uprzejmości: Magdaleny Majchrzyckiej i SilverClock, Krzysztofa Samka i Adriana Jakuboze.

   

Strona 1 z 3

Sklep w wersji BETA. Jeżeli znajdziesz błąd zgłoś go do nas.